:: Strona główna
:: Zabrzeg
:: Instytucje
:: Sport
:: Kultura
:: Zdrowie
:: Komunikacja
:: Wyszukiwarka
:: Plan 2008-2015

:: Kontakt
:: Mapa serwisu
:: Linki
:: Promocja
:: Strony Cz-Dz
:: Forum
:: Taroki
:: Memoriał
:: Pogoda
|
"POWIARKI" ZABRZESKIE
Według Kroniki Parafialnej "Powiarki", czyli zwyczaje w Zabrzegu w XVIII-XX wieku były następujące:

Utopce - w południe, gdy dzwony dzwonią, wychodzą utopce z rzeki, wieszają po gałęziach drzew różnokolorowe wstążki, czatują i wabią nieostrożnych ludzi na głęboką wodę do plosów i topią.

Szukanie utopionego - brano szaflik (drewnianą miednicę), wkładano do niego bochenek chleba, bo którego wstawiano zapaloną świecę i puszczano szaflik na wodę. Gdzie szaflik się zatrzymał, tam miał być utopiony.

Zmory - nawiedzały ludzi, przechodząc przez drzwi dziurką od klucza. Siadały na piersi i dusiły - morzyły. Należało przypilnować przechodzenia zmory przez dziurkę, podstawić pod dziurkę słomkę i szybko przeciąć słomkę nożyczkami - zmora wtedy zginęła.

Duchy - o północy było niebezpieczne chodzić po drogach, chodnikach i przez mostki. Czatowały, bowiem na śmiałków duchy w postaci ogromnych psów, kotów i postaci z kopytami. Należało wtedy zrobić znak krzyża, znak święconą kredą lub wyjąć różaniec, a zjawa znikała.

Wodzenie w nocy, podczas gęstej mgły idącego (najczęściej pijanego człowieka), nocnica wodziła przez mokradła, zarośla nawet całą noc. Dopiero przy świtaniu nikła, a człowiek zdumiewał się, gdzie się znalazł i wracał do domu utytłany w błocie, z podpartą gębą.

Pasienie krowy - kiedy krowę wypędzano po raz pierwszy na pastwisko, pasterz otrzymywał ugotowane jajko, które miał trzykrotnie przetoczyć pod krową po to, aby dawała dużo mleka i nie chorowała. Przypuszczamy, że pasterz po przetoczeniu jajka pod krową po raz trzeci, dostał apetytu, skorupkę wyrzucił, a jajko zjadł. Gdy pasterz późno wypędzał krowy, oblewano go wodą, aby nie spał; inni pasterze śpiewali wtedy na całe gardło - "a ten pasterz (wymieniano nazwisko) ospały jest, ospały jest".

Pobaby - późną jesienią i zimą panny i kawalerowie przychodzili do siedlaków i młócili cepami zboże za poczęstunek. Po ukończeniu młócki u jednego, przechodzili do drugiego. Młócka zakończyła się zabawą.

Szkubaczki - późną zimą zbierały się kobiety i darły pierze dla przyszłej młoduchy. Starsi opowiadali o starych dziejach, najczęściej o duchach i straszydłach. Pod koniec przychodzili kawalerowie i zaczynała się zabawa.

Inne - w noc św. Jana palono ogniska, biegano z pochodniami, śpiewano, skakano przez ognisko.

W wieczór wigilijny dawano krowom opłatek w kromce chleba.

Na 1 maja nie lubianym pannom stawiano kukłę - "dziada" wysoko na drzewie przy domu, lubianym natomiast ładnie ustrojone moiczki.

W pierwszym dniu wiosny topiono w Wiśle Marzannę wśród pląsów i śpiewu.

W drugie święto Wielkiej Nocy chodzono z gaiczkiem ustrojonym we wstążki i śpiewano: "Zielony gaiczek, pięknie ustrojony".

W wieczór Andrzeja dziewczyny leją wosk na wodę i wróżą, czy wyjdą za mąż i kim on będzie.
Informacja, w znacznej części oparta jest na książce "Zabrzeg i jego mieszkańcy dawniej i dziś na fotografii" Czechowice - Zabrzeg 1998 r.
| waluta | kupno | sprzedaż |
| 1 USD | 3,0680 | 3,1300 | | 1 EUR | 3,9306 | 4,0100 | | 1 CHF | 3,0305 | 3,0917 | | 1 GBP | 4,7167 | 4,8119 |
| źródło: NBP.pl |
więcej... |
|
|